Disecta Membra

Temat: hodowle shih tzu
Przepraszam, że się wtrące do rozmowy, ale nie rozumiem cię Shih TZu.
Musisz wiedzieć, że nawet jak kupisz pieska z hodowli, to nie masz pewności, że będzie zdrowy itd. Np moja sunia ma silne uczulenia i wiecznie otwarte ropiejące rany. To jest bardzo delikatna rasa( moim zdaniem). Utrzymanie nawet w pełni zdrowego pieska nie jest tanie- dochodzi nawet do 1000 zł na miesiąc. Możesz sie bardzo zdziwić jeżeli uważasz, że możesz pooszczędzać na takim piesku. Ps. prawdziwy hodowca nie traktuje swoich psów jak maszynek do robienia szczeniaków i pieniędzy- to jest miłość i naprawde nie zarabia się na szczeniakach kroci- tym bardziej, że suka nie ma szczeniąt co tydzień czy miesiąc.
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=33427



Temat: Wypadające włosy po porodzie - pomocy
Może i nie zrobiłaś krzywdy, bo jej przecież nie bijesz, nie głodzisz. Zapewniasz jej jedzonko, dbasz o nią i pewnie bardzo kochasz swoje psy.

ALE nie zmienia to faktu, że twoja suczka jest bardzo młodziutka, z tego co pamiętam, to piesek jeszcze młodszy. Pisałaś, że suczka ma stale otwarte ropiejące rany.
Wytłumacz mi, bo ja nigdy nie rozumiem takich ludzi, po co te szczeniaki??? Masz w domu psa i sukę i jak myślę, twój piesek dorósł i po prostu pokrył sobie suczkę, bo na bank jej nie upilnowałaś.
Jesteś lekkomyślna. Ta suczyna odchowa ten miot i zaraz będzie miała następny.
Nie chcesz wystawiać, weź toto wysterylizuj i nie produkuj kundelków, których dość w schroniskach. Pooglądaj sobie przyklejone wątki o shih tzu w potrzebie.
Kochana, jednak bym cię pogoniła do tego schroniska i nie mówię tego złośliwie. Rozmnażanie zwierzaków, to nie jest zabawa. Z twoich wszystkich postów na dogo wynika, że przeraźliwie mało wiesz o psach a zabrałaś się za....właściwie, to hodowlą nie można tego w żaden sposób nazwać. Jeśli cię urażę, to wybacz, ale wyprodukowałaś 2+4 kundelki.

Taki stan, to dla mnie nie brak wiedzy, ale określenie zachowam dla siebie :shake:
Ferbi pomyśl o tym, jak zrobić, żeby twoja suczka przy następnej cieczce znowu nie została pokryta przez twojego pieska, to najlepsze co możesz dla niej zrobić.
Życzę twoim maluszkom, żeby się szczęśliwie odchowały i znalazły super domki.
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=126488


Temat: Z cyfrą pod ręką
Rafał- tak wyrazistych Gigantów jest coraz mniej bo i bezdomnych na ulicach więcej. Za komuny większość takich brano za twarz i za miasto wywalano. Zresztą Jasiu bezdomym nie był a to, że był mobilny stąd "zapoznała" się z nim znaczna liczba osób.
Pamiętam jeszcze innego tramwajowego Giganta. Mimo, ze miał ok. 70tki to chętnie pokazywał innym pasażerom tłumnie zresztą obecnym w tramwajach swoją tężyznę i sprawność poprzez podnoszenie się na drążku/uchwycie górnym. To robiło wrażenie muszę przyznać.
Innym był "Pan Samochodzik", który zachowywał się jak kierowca auta. Biegał po ulicy, zatrzymywał sie na światłach, zmieniał biegi itp.
Innym ale za to bardziej stacjonarnym Gigantem ostatnich lat był "Tańczący z wilkami" przesiadujący na schodach na przejściu- Świdnicka. Człowiek z ropiejącymi ranami (po części otwartymi) z nieodłącznym i wiernym psem. Ostatnio zastąpiła Go kobieta także z pieskiem. Tylko wóczas nie w głowie mi było focenie.
Wielu było takich Gigantów a wielu jest i obecnie tylko trzeba ich uwiecznić.
Tak jak na razie nieuchwytny na mojego "dziadka" Murzyn, który ma chyba zapewne silną potrzebę zbierania śmieci z chodników i trawników naszego pięknego miasta. Byłem świadkiem takiej historii kiedyś w niedzielę rano i zapewniam, że kobieta, która szła w kierunku tego Giganta, co rusz zbierającego śmieci raz z prawej strony innym z lewej strony chodnika, była lekko zdziwiona:)

Kolejna fota z DG

181.
http://img237.imageshack.us/img237/8...ekujacyxb4.jpg
Źródło: forum.olympusclub.pl/showthread.php?t=8930